Wpis

poniedziałek, 05 listopada 2012


Bajki grajki i inne fantasy

 Od kilku dni zajmuję się wyglądem mojego bloga i może w końcu uda mi sie osiągnąć zamierzony cel. Pytanie tylko, czy ja tak naprawdę wiem jak on ma wyglądać? Przede wsystkim chciałbym, aby miał charkter, który mówi o mnie, o moich zainteresowaniach, jaka jestem, co mnie urzek, co lubię, żeby oddawał mój styl. Z wygladem bloga, czy strony, to prawie jak z człowiekiem. Gdy na niego patrzymy, na jego "zewnętrzną powłokę", jaką jest jego odzież wydajemy o takim człowieku pierwszą opinię. Może nie zawsze jest ona adekwatna do jego prawdziwego charakteru. Bowiem wyglad zewnętrzny nie zawsze idzie w parze z charakterem, ale? No właśnie jest to ale, które zawsze przypomina mi zdanie:

"jak Cię widzą tak Cię piszą"

I wszyscy wiemy, że to jest prawda. Bo zawsze inaczej nam się rozmawia
z ludźmi czystymi, schludnymi, niż zaniedbanymi. W stosunku do takich ludzi mamy większe zaufanie, chociaż wcale, piękinie ubrany pan, czy pani nie są bardziej wiarygodni od tych mniej schludnych.  Dopiero bliższe poznanie człowieka, czy to "zapuszczonego", czy eleganckiego z pozoru wręcz doskonałego, pozwala nam ocenić, jaki jest naprawdę. I nie ma w tym nic złego
Tak po prostu działa nasz umysł.
I myślę, że tak jest również w przypadku bloga, czy strony. Pierwsze spojrzenie, po otwrciu strony ma ten rodzaj magnetyzmu, który  pozwala nam dokonać wyboru: zobaczę, poczytam, poznam lub wyjdę bez zawracania sobie głowy. 
Dlatego uzupełnianie wpisów na stronie zeszło nieajko na dalszy plan, ale w miarę postępów, dotyczących efektów zewnętrznych bloga, moje wpisy będą takie, jakie planowałam wraz z rozpoczęciem prowadzenia tego dziennika.

I tak szperając w Internecie, poszukając różnych rozwiązań dla bloga, nieustannie  przez myśli przechodziły mi takie słowa:

"W dalekiej Persji cudnej krainie,
która z dywanów stubarwnych słynie,
 dwaj bracia żyli kiedyś przed laty.
Jeden był buedny drugi bogaty"

Czy ktoś zna ten tekst? Na pewno! Wiele osób z mojego pokolenia wychowało sią na tych słuchowiskach radiowych. 
W każdym razie, zostawiłam szukanie rozwiązań dla bloga,  a zajęłam się  poszukiwaniem słów wędrujących po moim umyśle. Szukałam, szkałam.... Pojawiały się strony z treścia bez sensu. Aż w końcu, ku mojej ogromnej radości,  ukazała sie moim oczom okładka płyty, którą uwielbiałam słuchać, jako dziecko, i strona, na któej jest możliwość kupienia słuchowiska za nie wielkie pieniądze lub odsłuchania fragmentu. Można też oczywiście  kupić inne bajki i słuchowiska: Anny Chodorowskiej - Pora na telesfora, bajki Jana Brzechwy: Czerony Kapturek, Księżniczka na ziarnku grochu, Kopciuszek, Kot w butach , Jaś i Małgosia (opracownych na podstawie Baśni H.CH Andersena), a także słuchowiska Antoniego Marianowicza, jak ww. Ali Baba, Tomcio Paluch, Pan Twardowski na kogucie, czy Marii Terlikowskiej Przygody Gąski Balbinki. Któż z nas nie lubiał wsłuchiwać sie w głosy znanych aktorów czytających owe teksty. Jak bardzo różniły się one od bajek współczesnych. Niosły zasobą morał, naukę i zabawę. Niech nikt nie pomyśli, że deklasuję współczesne bajki. Muszę jednak przyznać, że w większości znanych mi bajek dla dzieci, brakuje tekstów  zrozumiałych dla maluchów. Raczej skierowane są one do ludzi dorosłych. Nie mówię, że nie są śmieszne, że nie przykuwają uwagi, że nie bawią. Sama lubię oglądać Shreka, Epokę lodowcową i inne, ale czy tak naprawdę są to bajki dla naszych pociech, czy może jednak dla nas?  Ale są dzisiaj również bajki, które rzeczywiście urzekły mnie swoim pięknem, delikatnością, a przede wszytkim muzyką, którą zastosowano, jako ścieżkę dźwiękową.

To seria bajek o Barbbie. I chociaż nie lubię tego rodzaju lalek, to muszę oddać hołd firmie Mattel za pokazanie piękana zaczarowanego świata baśni i bajek, okraszonego muzyką najwspanialszych klasyków. Rzeczywiście ogladając te bajki można dzięki muzyce, delikatnym kolorom, treści, przenieść się w ten cudowny, magiczny świat. Może niektórym wydawać się śmieszne, że tak bardzo rozgaduję się na temat  świata dziecięcych marzeń, jakimi są bajki, ale  dlaczegóż by nie? Zawsze kochałam ten świat. Świat magi, zaczarownych stworzeń. I do dzisiejszego dnia uwielbiam, chociaż teraz częściej jest to świat dla dorosłych. Bo czym innym jest Trylogia Władcy Pierscieni - R.R.Tolkiena, Saga o ludziach lodu -  Margit Sandemo , Trylogia Czarnego maga, Trylogia zdrajcy, Era Pięciorga  - Trudi Canavan , czy seria Anne Bishop - Trylogia czarnych kamieni lub Efemera. Czym innym są te powieści fantasy, jak nie zaczarowanym światem dla dorosłych. I dlatego zachęcam wszystkich do czytania, bajek, bajeczek, baśni i legend. Do czytania wszystkich powieści fantsy, które przenoszą nas w ten wspaniały świat, w którym z brzydkiego kaczątka wyrata piąkny łabądź, a Hobbici zmieniają oblicze świata.

 

 

 

Gdzie dobro zawsze zwycięża i gdzie miłość jest najważniejsza. Polecam wszystkie wymienione przeze mnie tytuły powieści fantsy. Trudno jest mi opisać choćby w skrócie ich walory. Pewnie gdybym zaczęła o nich pisać nie skończyło by się to na kilku, lecz na kilkunastu stronnicach. Dlatego jeszcze raz zachęcam. Poczytajcie i sami dokonajcie oceny. I nie zapominajmy nigdy, że chociaż jesteśmy już dorośli, to jednak jest w nas, gdzieś głęboko na dnie serca ukryte małe dziecko z jego szczerością, oddaniem i wiarą. I dlatego pozwólmy mu dojść czasmi do głosu, by móc cieszyć się codziennością i drobnymi rzeczami jaktylko ono potrafi.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
il_gattino
Czas publikacji:
poniedziałek, 05 listopada 2012 21:40

Kalendarz

Listopad 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny




ogłoszenia artystyczne, informator kulturalny
Magdalena Katarzyńska

MamyCel.pl 120x90






Flag Counter