Wpis

wtorek, 17 września 2013

Stoliceke a Veporske Vrchy - Muranska Planina

 

 

Tatry Zachodnie i Niżne, Fatra Wielka i Mała... Ciekawi nowych widoków zmierzamy na południe, odkrywając dla siebie kolejne pasma górskie Słowacji. .... 


 Tak zaczynał się jeden z artykułów NPM - magazynu górskiego, który zachęcił nas do poznania kolejnej części kraju naszych południowych sąsiadów - Murańskiej Planiny. Niezwykle urokliwego miejsca, w zachodniej części Słowackich Rudaw. Gdy patrzy się na mapę Słowacji trzeba przyznać, że prawie cała upstrzona jest nazwami łańcuchów górskich. A najwięcej miejsca na mapie zajmuje, właśnie nazwa Rudawy Słowackie, rozpościerające się od Bańskiej Bystrzycy do Koszyc. Słowackie Rudawy rozciągają się przez ok 140 km i dzielą się na wiele mniejszych pasm, jak Veporskie vrchy, Stolickie vrchy, Volovskie vrchy, Słovensky kras. Góry nie są oblegane turystycznie. Czasami można przez cały dzień nie spotkać "żywego ducha". Ma się  wrażenie, że nagle z miejskiego gwaru, harmidru zostaliście przeniesieni na bezludną wyspę. Jesteście wy
i niezwykłe piękno dookoła was. 


Národní park Muráňská planina jest to najmłodszy park krajobrazowy. Został utworzony 23 września 1997r i obejmuje powierzchnię 20 318 ha (strefa ochronna zajmuje 21 698 ha). Znajduje się w środkowej Słowacji, w powiatach Brezno, Rimavská Sobota i Revúca w kraju bańskobystrzyckim. Duża część tutejszych mieszkańców to Romowie, których przodkowie zostali nakłonieni czy może bardziej zmuszeni do porzucenia życia w taborach. Ta społeczność zatrzymała się pomiędzy koczowniczym i osiadłym trybem życia. I chociaż wioski takie jak Murań sa pięknie położone i można w nich zobaczyć wiele zabytkowych domów, to jednak są to miejscowości bardzo zaniedbane, które sprawiają naprawdę przygnębiające wrażenie. Może dlatego zagląda tu tak mało turystów, a może przez to, że zaplecze turystyczne w tym rejonie jest dość marne. 

I tak po dwóch dniach w Słowackim raju ruszyliśmy na podbój Murańskiej Planiny, lecz tym razem na dwóch kółkach. Gdyż czytając artykuł
 i szperając po necie (chociaż informacji o tym regionie na stronach polskich jest naprawdę niewiele), stwierdziliśmy, że jest to region wymarzony właśnie dla cyklistów, i to o różnych stopniu zaawansowania techniki. Od początkujących po super wyczynowców. A wszystko zależy od tego jak ktoś podchodzi do "zabawy rowerowe"

Trasa ze Słowackiego Raju na Murańską Palninę cieszy oczy przepięknymi krajobrazami, serpentynami, tak więc droga pomimo, że w "metalowej puszce" nie jest nudna, czasami wręcz ekscytująca. W okolicy Murania, trudno jest znaleźć nocleg na prywatnej kwaterze. W informacji turystycznej preferują hotel, który nie należy do najtańszych.  My nie skorzystaliśmy z usług tegoż hotelu i postanowiliśmy udać się dalej w poszukiwaniu kwater prywatnych. Wprawdzie na terenie Murańskiej Planiny można oficjalnie biwakować jedną noc w jednym miejscu, nie dalej niż 100 metrów od znakowanego szlaku,(Pozwolenie nie dotyczy terenów objętych ścisłym rezerwatem), jednak nie byliśmy przygotowani na taką ewentualność, Nocleg znaleźliśmy w miejscowości Závadka nad Hronom, ( 11 euro za noc  - przy dłuższym pobycie cena za nocleg jest niższa, co w sumie jest zrozumiałe i naturalne). Nie szukaliśmy dłużej noclego, by nie tracić niepotrzebnie czasu. Dlatego gdy tylko przy pierwszym domu znaleźliśmy nocleg, szybko się rozlokowaliśmy, złożyliśmy rowery, malutki posiłek i w drogę. Z Zavadki ruszyliśmy  niebieskim szlakiem w nieznany dla nas teren, z ostrzeżeniem gospodyni by nie zbaczać zbytnio ze szlaku ze względu na dużą ilość żmij. Jadąc doliną pośród tych niewysokich gór rozkoszowaliśmy się ciszą, spokojem i pięknem mijanych krajobrazów. Przez cały czas miałam wrażenie, że jedziemy z góry, ale prawda była inna powoli, powoli wspinaliśmy w górę. To meandry drogi wzdłuż potoku sprawiały takie dziwnie, mylne wrażenie zjazdu. Jednak, gdy przestawałaś(eś) pedałować rower nie miał ochoty się poruszać. Po jakimś czasie nachylenie zrobiło się bardziej strome i nie było już tak prosto.  Cały czas pocieszałam się, że w końcu przyjdzie moment na zjazd, tylko muszę jeszcze chwilkę poczekać.  Mimo to miejsce to jest naprawdę wyjątkowe.
Zrzuty ekranu poniżej pokazują jak wyglądała nasza trasa i jej profil.  Nie była ona odległościowo może wielka, jednak chąc coś jeszcze skonsumować by żołądek nie wariował, nie mieliśmy zbyt wiele czasu. Dlatego musieliśmy się "streszczać". Z drugiej  nie chcieliśmy się poruszać po nieznanym terenie w ciemnościach. Poza tym stwierdziliśmy, że w jeden niecały dzień i tak nie spenetrujemy ok 300 km znakowanych szlaków Na Murańskiej Planinie, więc na ten czas miał to być taki mały cukierek na zachętę, który spełnił swoje zadanie 100%.

Chociaż profil naszej trasy może przerażać, to wcale nie było tak źle. Jak pisałam teren wznosił się "w dół, ale pod górę" i chociaż sama byłam zaskoczona , gdy  profil naszego przejazdu, to całą stanowczościa muszę stwierdzić, żę jest to trasa do przejechania nawet dla takich maruderów jak ja. Bo wierzcie mi można mnie porównać do takiego niedzielnego kierowcy. W tym roku specjalnie nie byłam przygotowana kondycyjnie, a jednak dałam radę. Trasa jest jak dla mnie fantastyczna, a widoki na Tatry, mm... sami rozumiecie, więc warto się wybrać w te ten region. I chociaż nie ma super zaplecza, hoteli 5 gwiazdkowych itp., to naprawdę warto. A pizza w domu społecznym, w Zavadce, no cóż??? nie powstydziliby się jej nawet Włosi.Jest poprostu wyśmienita. Dla mnie nie ma znaczenie czas, odległość, ale frajda z poznawania nowych okolic, możliwości spędzania czasu razem, bez pośpiechu, zdenerwowania. Poprostu dla mnie ma to być odpoczynek. Wiem, że nie specjalnie udało mi się przekazać coś  tym regionie, ponieważ jak wyżej już pisałam informacje są bardzo skąpe. A chociaż można ze Słowakami porozumieć się bez problemu, to jednak tłumaczenie ze słowackiego na polski nie jest już takie łatwe i nie chciałam się tego podejmować. Tak więc zapraszam do obejrzenia slajdów. Może one choć trochę przybliżą wam to niezwykłe miejsce i zachęcą do odwiedzenia. Bo my z pewnością jeszcze nie raz skorzystamy z uroków kraju naszych południowych sąsiadów.

Murańska Planina 2013

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
il_gattino
Czas publikacji:
wtorek, 17 września 2013 23:53

Kalendarz

Listopad 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny




ogłoszenia artystyczne, informator kulturalny
Magdalena Katarzyńska

MamyCel.pl 120x90






Flag Counter