Wpisy

  • niedziela, 21 sierpnia 2016
    • Babia Góra, czyli moje pierwsze samotne wyjście na szlak"

      -No, nie takie znowu samotne. Sprzyjająca pogoda, weekend i atrakcyjne miejsce to dla bardzo wielu osób nie lada gratka. Jednak tu nie chodzi o to, że się jest wśród ludzi, ale o sam fakt wyjścia bez znajomych i przyjaciół. Zawsze przed takimi spacerami miałam blokadę, jakiś irracjonalny lęk.  Z drugiej zaś strony i myślę, że to słuszne w góry nie do końca powinno się iść samotnie. Zawsze może się coś przydarzyć, coś czego się nawet nie spodziewamy. Nie ma jednak co na ten temat gdybać. Byłam i będę ostrożna, tylko ostrożna, jak mówił Pan Cieplik z Zakazanych Piosenek.
      Teraz się pewnie zastanawiacie to czemu ta "kobita" najpierw prawi takie tam dyrdymały, a w gruncie rzeczy swoimi czynami zaprzecza sama sobie??? No cóż odpowiedź jest prosta!!!
      Po pierwsze tęsknie za górskimi wędrówkami, a MP jest niedostępny.
      A po drugie nienawidzę moich lęków. Dlatego kiedy tylko mogę walczę z nimi. A potem??? - potem jestem najszczęśliwszym człowiekiem z ludzi, bo czuję że w końcu mogę oddychać pełną piersią.  O tak kocham to uczucie.
      Pewnie nie jedno z was zada pytanie dlaczego Babia Góra po raz "enty". Tu znowu mogę dać odpowiedź w dwóch zdaniach.
      Po pierwsze mam najlepszą komunikację do tego miejsca, by dokonać tego w jeden dzień.
      A po drugie bardzo lubię Babią Górę z jej zmiennością, kolorytem i w jakiś sposób z moją historią po górskich szlakach.
      A skoro już zaczęłam o Babiej Górze, to wczorajsze wyjście uważam naprawdę za udane. Pogoda była super. Chociaż mam takie doświadczenie, że jeśli niebo w dolinkach wydaje się idealne, to widoki ze szczytów nie są już tak bajkowe. I tak było teraz. Tak trochę mglisto, ale mimo to że nie dało się zobaczyć panoramy Tatr, to jednak było warto. Chociażby dla tego, by uświadomić sobie jakie dla ciebie ma znaczenie cisza i spokój. Tym razem na szlaku nie można tego było otrzymać. A na szczycie, no cóż jak na bazarze. Inaczej tego się nie da ująć. Mimo, to jestem bardzo zadowolona. Pokonałam swój lęk, a o to przecież mi chodziło. A czy będę chodzić więcej sama???, no cóż nie jest to pytanie, na które mogę odpowiedzieć ot tak. Zbyt dużo jest czynników za, ale też i przeciw. Więc nie będę tego rozstrzygać tu i teraz.
      Zapraszam jednak do obejrzenia krótkiej relacji z mojej sobotniej wycieczki.
      Miłych wrażeń :)) Pozdrawiam serdecznie,
      il_gattino


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Babia Góra, czyli moje pierwsze samotne wyjście na szlak"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      il_gattino
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 sierpnia 2016 17:55

Kalendarz

Sierpień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny




ogłoszenia artystyczne, informator kulturalny
Magdalena Katarzyńska

MamyCel.pl 120x90






Flag Counter




Zapisz się na newsletter!

zamów newsletter